Obrazy polskiego Szczecina

Nowa, świecka tradycja

 

Szczecin od zawsze słynął m.in. z pięknie kwitnących magnolii. Według danych sprzed kilku miesięcy na terenie miasta było ich prawie 160. Największy z okazów ma aż 8 metrów wysokości i znaleźć go można w Parku Żeromskiego. Przedwojenne drzewa rosną m.in. na Placu Grunwaldzkim oraz przy alei Wojska Polskiego na osiedlu Łękno. Ich liczba ciągle rośnie. Sadzą je prywatni hodowcy i komunalne służby. Rośliny te są tak mocno kojarzone ze stolicą Pomorza Zachodniego, że magnolia znalazła się m.in. w nazwie ginu produkowanego przez jednego lokalnych producentów alkoholu. Trunek zdobywa coraz większą międzynarodową sławę. I tak nazwa rośliny i miasta skąd pochodzi rozchodzi się po świecie. Ale magnolii ponad 20 lat temu wyrosła (dosłownie i w przenośni) niezwykła konkurencja.

To krokusy teraz opanowały miasto i „rządzą” roślinnym i ozdobnym Szczecinem. Pierwsze z nich pojawiły się w mieście, na masową skalę oczywiście (szczególnie na Jasnych Błoniach), wiosną 2005 roku. Skąd się wzięły? Zagadkę próbowała wyjaśnić jedna z lokalnych gazet.

„Sadzenie krokusów rozpoczęli pracownicy naszego wydziału zieleni, którzy postanowili zieleń, z której słynie Szczecin, jeszcze przyozdobić – odpowiada Andrzej Kus, rzecznik Zakładu Usług Komunalnych – Wybór padł na Jasne Błonia, ponieważ jest to teren odwiedzany licznie przez mieszkańców, a rozległe trawniki dają możliwość wyeksponowania krokusów w dużych ilościach. W mniejszej skali efekt nie byłby tak spektakularny.

Początkowo sadzono trzy kolory: fioletowe o ciemnym i jasnym odcieniu – pod platanami oraz białe i żółte – bliżej alejek wokół centralnego trawnika.

Okazywało się, że najbardziej atrakcyjny wygląd dywanu krokusów daje kolor fioletowy. Dlatego konsekwentnie sadzone są przede wszystkim krokusy w tym kolorze – tłumaczy Kus. – Białe czy żółte, które się pojawiają, to te, które się odnawiają naturalnie".

I tak rozpoczęła się „krokusowa rewolucja” w mieście. Jest ich w Szczecinie, z roku na rok, coraz więcej. Kilka lat temu Zakład Usług Komunalnych dokonał nasadzeń krokusów - 150 tysięcy cebul fioletowej odmiany oraz 73 tysiące cebul jasnofioletowych z ciemnymi żyłami na skarpach przy Wałach Chrobrego, przy wjeździe Trasą Zamkową do miasta znalazło się kolejnych ćwierć miliona sadzonek, inne „zdobyły” Aleję Kwiatową. Pierwsze z nich pojawiają się już na przełomie lutego i marca. W 2020 roku gazety odnotowały, że krokusy w Szczecinie pojawiły się już 16 stycznia(!). A potem miasto, mieszkańców i turystów ogarnia prawdziwy szał. Media lokalne, krajowe i światowe pełne są zdjęć m.in. fioletowych, krokusowych, ponad 300-metrowych „dywanów” na Jasnych Błoniach. Ile ich rośnie w Szczecinie? Dokładna liczba nie jest znana. Ale szacuje się, że jest ich od kilkuset tysięcy do miliona. I ciągle rośnie. A krokusy stały się nową wizytówkę Szczecina, wygrywając nawet z tymi, które do tej pory dzierżyły palmę pierwszeństwa - krokusami z Doliny Chochołowskiej, czyli spod samiuśkich Tater, hej!

 

Prestiż  
Marzec 2025